.

.

9 sty 2010

vac-the art of breaking apart

nic nie dopisuje. z humorem i nie działającym skanerem na przedzie.
nowy vac i stare mortal love na tapecie.
rozwijanie skrzydeł w kubku z herbatą.
zero nowych prac. aparat kurzy się nieruszany już od kilku, kilunastu dni.
soundtrack z 'the constant gardener' na te najsmutniejsze momenty, kiedy budzę się przytulając poduszkę.
lektura nieciekawych tekstów naukowych, które do niczego mi się nie przydadzą.


wiesz, że masz rację.
ja też to wiem.
zaplączmy się wreszcie w te herbaciane słowa.
a jak się uda, to będziemy szczęśliwi. 





za kilkanaście dni poparzę sobie usta herbatą z nieuwagi.
za bardzo będę zajęta patrzeniem w pewne spojrzenie.



['przyjdź jaki jesteś']

7 sty 2010

THE CONSTANT GARDENER

THE CONSTANT GARDENER

'how is it feeled to know that you are loved so much?
how is it feeled to be excepting so complitly?
how is it feeled that you mean everything to someone?
to know that you exacly what I wanting?'

'we śnie jesteś pierwsza i moja
we śnie jestem pierwszy dla Ciebie'
K.I.G.

chcę być Twoją srebrną Natalią.
lub, jeśli wolisz, bursztynowo złotą.
dwudziestokilku godzinna nicość,
coś co powoli odchyla się zza zasłony.
zamykam oczy i słyszę moją ostatnią rozmowę z nim.
widzę barwę oczu, którą nosił ostatnio.
rzadko sobie o nim przypominam, zwykle wtedy, gdy sam włazi mi pod nogi.
herbata i papieros nie koją już.
teraz potrzeba więcej. potrzeba Ciebie.
być może zjawiłeś się w najdpowiedniejszym momencie, by mnie uratować od siebie samej.
może jeszcze zdążysz.

Słońce zaszło za klawiszami klawiatury.
dla odmiany NIN w głośniku.
samoprzygryzające się usta i przyjemnie duszne sny.
sny, w których jesteś bliżej.

'I just want something I can never have
(...)my favourite dream of you.(...)
grey would be a color if I had a heart'

komputer bez modemu wcale nie jest już taki fajny.
tylko muzyki, tej zapomnianej, ma jakby kilka razy więcej.
[Thomas Newman-Whisper of a thrill.]

zaczarowałeś mnie.
dziękuję.



2 sty 2010

sylwester


 
ja,Pat,Tomek & Tom :)
 

Pat


Tom 
 
Sabina z Patem :)


Tomek. ('mam dość')


Marta & Tomek (<3)


Sabina i Styba 


Sabina i Pat 
 
Amelka ('to ja zorganizowałam tę cudowną imprezę')



 
Pat 
 
i Baranek.

czyli sylwester prorodzinny.

1 sty 2010

Halou



nie potrafię wygrać.
to nierówna walka. trzymasz mnie w garści jak ptaka.
takiego, który zawsze w niej mieszkał, który nie wie, że mógłby latać.
a kiedy się o tym dowiem, Ty nie będziesz potrafił mnie wypuścić.
a ja nie będę chciała opuścić Twojej dłoni. jest tu przecież ciepło i bezpiecznie.
marzę o tym, żeby zasnąć i znowu się tak poczuć.

'ale Ty, Ty mnie dobrze znasz, wszystko o mnie wiesz, i wiem wybaczysz mi, że wszystko przeze mnie'.



30 gru 2009

Mer De Noms


 
jesteśmy szaleństwem.
 

w szeroko rozwartych ramionach czuję przepływający wiatr.
słuchając Mer De Noms, gdzieś wysoko.
niech śni mi się, niech mi się śni.
będę Twoim słońcem.


a Ty nauczysz mnie na nowo słowa: miłość.
albo ja Ciebie, nie wiem już sama.
cała zawartość torebki na wycieraczce i rozmyty tusz pod oczami.
'będę Twoim słońcem'...

czy ja jestem głupia, że w to wierzę?
jestem cholernie głupia.
upiję się w sylwestra to może i zmądrzeję.

29 gru 2009

and more






karafka alkoholika.
 
 
 
 
 
 
 czyli dzisiejszy zapas zdjęć.
---
Kobieta i nieczystości.
czy to znak rozpownawczy zakochania, że noszę wyłącznie buty na wysokim obcasie i odciskam na kubku ślad szminki? 
nie wiem.
może (?)




 

42


czekam, aż przebudzę się ze snu zimowego i stanę się taką Kobietą jaką zawsze chciałam być.
i jaką chciałabym byś mnie widział.


zdj: muszka
podziękowania dla autorki za inspirację.


 
 
 
 
 
 
 
 
  
 
 
 



 


COLDPLAY

28 gru 2009

taa

(oczy razem z ciałem wpadają bohaterce w otchłań pościeli.)
wraz z wiarą ze to tutaj jest jednak bezpieczeństwo. i ze spokojem potrafię tak usnąć.
pełna ufności.


budzenie się w samotności.
jedyna rzecz, która powoduje, że wstaję to ten pierwszy papieros, który oczekuje moich ust.
i że mogę Ci o tym opowiedzieć.


na zdj. mistrzowska Pani Angela G.  :







27 gru 2009

nie potrafię się zabezpieczyć przed tym, że możesz mnie zranić.
(oczy razem z ciałem wpadają bohaterce w otchłań pościeli.)