.
6 kwi 2010
.
telefon dzwoni mam to gdzieś
kolejna szklanka spada trupem w dol
nieważne jutro ani dziś
nie cierpię ludzi nienawidzę żyć
do wczoraj miałeś mnie codziennie
razem spoceni, pozbawieni sił
a dzisiaj znów się nic nie liczy
znowu udaję, że nie kocham Cię.
gryzę Ciebie, krzyczę: bądź.
nie chcę, byś uciekł stąd.
piję dużo i udaję, że to sen.
nie mam pojęcia, kto był dzisiaj ze mną.
za szybko skończył i uśmiechnął się.
leżałem chwilę przerażona, jęcząc
i udawałam, że nie tęsknię, nie.
konam już tak któryś dzień
i wyglądam jak swój cień
nigdy nie powiem Tobie, że to Ty.
gryzę Ciebie, krzyczę: bądź.
5 kwi 2010
kill me if you there
pójdę spać.
nie jedynym Twoim budulcem jest materia.
pachniesz zniewoleniem wolnością.
ona ma lepszą zieleń.
ja mam lepszą trawę.
upadasz na mnie na twarz.
dlaczego chcę się w to zapaść?
dlaczego, znając odrzucenie, wystawiam głowę i opieram ją na tym nieufnym ramieniu?
znasz to uczucie, gdy stoisz w deszczu i po całym ciele przechodzą Ci ciarki?
jeśli nie, to wyjdź teraz na ulicę w skąpym ubraniu i popatrz w gwiazdy.
tak samo się czuję, kiedy któraś z naszych dłoni przebiega palcami wzdłuż tego drugiego kręgosłupa.
Jestem pionowa
Lecz wolałabym być pozioma.
Nie jestem drzewem zakorzenionym w ziemi,
Ssącym minerały i macierzyńską miłość,
Żeby każdego marca rozbłysnąć liściem,
Nie jestem też tak piękna jak kłąb ogrodowy,
By wzbudzać okrzyk zachwytu wspaniałą barwą,
Nieświadoma, że wkrótce utracę swe płatki.
W porównaniu ze mną drzewo jest nieśmiertelne
A główka kwiatu bardziej godna podziwu.
Ja zaś pożądam długowieczności drzewa i śmiałości kwiatu.
Dzisiejszej nocy, w bladym świetle gwiazd,
Drzewa i kwiaty rozsiewają świeże zapachy.
Przechadzam się pośród nich, lecz mnie nie widzą.
Wyobrażam sobie, że kiedy śpię,
Jestem do nich bardzo podobna-
Myśli mi się mącą-
To położenie jest dla mnie naturalne,
Gdyż wtedy rozmawiam swobodnie z niebem,
A stanę się użyteczna, gdy położę się już na zawsze:
Wówczas drzewa choć raz mnie dotkną, a kwiaty znajdą dla mnie czas
S.P.
nie jedynym Twoim budulcem jest materia.
pachniesz zniewoleniem wolnością.
ona ma lepszą zieleń.
ja mam lepszą trawę.
upadasz na mnie na twarz.
dlaczego chcę się w to zapaść?
dlaczego, znając odrzucenie, wystawiam głowę i opieram ją na tym nieufnym ramieniu?
znasz to uczucie, gdy stoisz w deszczu i po całym ciele przechodzą Ci ciarki?
jeśli nie, to wyjdź teraz na ulicę w skąpym ubraniu i popatrz w gwiazdy.
tak samo się czuję, kiedy któraś z naszych dłoni przebiega palcami wzdłuż tego drugiego kręgosłupa.
Jestem pionowa
Lecz wolałabym być pozioma.
Nie jestem drzewem zakorzenionym w ziemi,
Ssącym minerały i macierzyńską miłość,
Żeby każdego marca rozbłysnąć liściem,
Nie jestem też tak piękna jak kłąb ogrodowy,
By wzbudzać okrzyk zachwytu wspaniałą barwą,
Nieświadoma, że wkrótce utracę swe płatki.
W porównaniu ze mną drzewo jest nieśmiertelne
A główka kwiatu bardziej godna podziwu.
Ja zaś pożądam długowieczności drzewa i śmiałości kwiatu.
Dzisiejszej nocy, w bladym świetle gwiazd,
Drzewa i kwiaty rozsiewają świeże zapachy.
Przechadzam się pośród nich, lecz mnie nie widzą.
Wyobrażam sobie, że kiedy śpię,
Jestem do nich bardzo podobna-
Myśli mi się mącą-
To położenie jest dla mnie naturalne,
Gdyż wtedy rozmawiam swobodnie z niebem,
A stanę się użyteczna, gdy położę się już na zawsze:
Wówczas drzewa choć raz mnie dotkną, a kwiaty znajdą dla mnie czas
S.P.
i'm deranged. down down down.
pekają mi mysli za skroniami.
przecież nie powinny, jest wiosna.
a może... nie, na pewno nie.
to musiało byc zamierzone zagranie, tak jak moje.
bolesniej można oberwać niz po głowie.
powolnym krokiem, spokojnym powrotem.
kładę się plecami na wilgotnej, pachnącej ziemi, odchylam głowę do widzianego do gory nogami horyzontu, źdzbła trawy dotykają mojego czoła.
nie żałuję żadnego czynu.
żałuję większości myśli.
zdj.A. Dołaniecka
s o n g o f s i l e n c e .
4 kwi 2010
nigdy się nie nauczę.
a potem przyjdzie do mnie ze swoimi szorstkimi dłońmi.
wszystko na nic, wszystkiemu podziękuję.
nigdy się nie nauczę walczyć z instynktem.
to co chcę zawsze będzie się kłóciło z tym co powinnam.
THE PORCELAIN AND THE GIRL I DREAM ABOUT.
3 kwi 2010
wszystko, na co nigdy nie starcza mi czasu.
I. z mlekiem ja, z oliwą Ty.
II. gdzieś na Plantach.
III. można by pomyśleć, że nawet wesoło.
IV. autyzm narcystyczny.
Subskrybuj:
Posty (Atom)








